Pierwszy ransomware na Maca w kliencie BitTorrent Pierwszy ransomware na Maca w kliencie BitTorrent
Ten weekend zaowocował w odkrycie, które nie spodoba się użytkownikom Maców. Na stronie popularnego klienta BitTorrent - Transmissionbt.com - pojawiło się ostrzeżenie, że wersja... Pierwszy ransomware na Maca w kliencie BitTorrent

Ten weekend zaowocował w odkrycie, które nie spodoba się użytkownikom Maców. Na stronie popularnego klienta BitTorrent – Transmissionbt.com – pojawiło się ostrzeżenie, że wersja 2.90 pobrana ze strony twórców może być zainfekowana ransomware.

Komunikat brzmi następująco:

Każdy działający na wersji 2.90na systemie OS X powinien natychmiast zaktualizować do 2.91 lub usunąć kopię 2.90, gdyż mogli pobrać zainfekowany plik.

Pierwszy informację tę podał Reuters i tym samym dał początek lawinie spekulacji dotyczących tego jak taka sytuacja mogła mieć miejsce. Czym właściwie jest ransomware? To wirus, który przez pierwsze dni działa w ukryciu, szyfrując nasz dysk. Następnie w zamian za „okup” oferuje jego odszyfrowanie. W przeciwnym wypadku grozi nam utrata danych (chyba, że wykonaliśmy kopie zapasowe, co należy robić). Nie ma jednak pewności, że po wpłacie faktycznie odzyskamy nasz dysk, więc zamiast płacić hakerom lepiej odtworzyć go z kopii, o ile taką mamy.

Takie ostrzeżenie pojawia się przy uaktualnieniu.

Takie ostrzeżenie pojawia się przy uaktualnieniu.

Tego typu wirusy stały się plagą na komputerach z systemem Windows. Czy to samo czeka teraz użytkowników niegdyś uważanego za bezpieczny systemu OS X? Trudno to przewidzieć, ale jedno jest pewne – wraz ze wzrostem liczby użytkowników Maca będzie więcej takich przypadków, jak ten.

Czarek Michalski

Nazywam się Czarek. We wrześniu 2012 roku założyłem kanał Apple Reviews PL. Wszystko zaczęło się od recenzji iPhone'a 5. Później było już tylko lepiej. Nagrałem 90 filmików na YouTube, które obejrzano ponad 300 000 razy. Mam 5 000 wiernych widzów (pewnie jednym z nich jesteś ty), którzy oglądają moje filmy, w których opowiadam o produktach Apple, czyli o mojej pasji. To tyle o mnie, mam nadzieję, że przez następne miesiące dalej będziecie mnie chętnie oglądać...